Na czym polega doradztwo regulacyjne

Tags: , ,

Na czym polega doradztwo regulacyjne

Doradztwo regulacyjne polega na pomocy przy przepisie, który albo dopiero powstaje, albo już obowiązuje, a organizacja nie ma jeszcze ustalone, co ma z nim zrobić. W Kancelarii Prawnej Jackowski prowadzimy je jako osobną praktykę. Dla spółek, izb, związków i stowarzyszeń oraz dla jednostek samorządu terytorialnego.

W praktyce chodzi o skutek. Oceniamy, czy projekt ustawy, rozporządzenia albo aktu prawa miejscowego dotyczy klienta, na jakim jest etapie i co da się jeszcze zrobić. Czasem trzeba napisać projekt ustawy albo zmianę. Czasem złożyć uwagi. Czasem poprawić regulamin. Czasem wdrożyć obowiązek, zanim zacznie się go egzekwować.

Zlecenie sprowadza się zwykle do trzech rzeczy:

  • oceny, czy projekt albo przepis w ogóle dotyczy organizacji,
  • przygotowania projektu ustawy, zmiany albo uwag, jeżeli etap na to pozwala,
  • wdrożenia obowiązku w dokumentacji i w procedurach.

Prowadzimy tę praktykę pod hasłem: strategia, zgodność, wpływ na otoczenie prawne. Chodzi o wpływ przepisu na działalność klienta i o to, żeby klient mógł przedstawić stanowisko w procedurze, która na to pozwala.

Kiedy potrzebne jest doradztwo regulacyjne

Nie jest potrzebne w każdej sprawie. Umowę, spór albo pismo do kontrahenta załatwia bieżąca obsługa.

Doradztwo regulacyjne dla firm, izb i samorządu zaczyna być potrzebne wtedy, gdy jeden akt potrafi ruszyć cennik, sieć umów, sposób świadczenia usługi albo organizację pracy. Albo wtedy, gdy organizacja chce zabrać głos w konsultacjach, a nie tylko przeczytać, co uchwalono.

Zgłoszenia wyglądają podobnie, choć sprawy są różne. Zarząd dostaje informację, że wchodzi nowelizacja, i nikt nie umie powiedzieć, czy spółka jest jej adresatem. Izba albo spółka wie, że brakuje przepisu, i nie ma komu go napisać. Inna izba ma kilka dni do końca konsultacji, a stanowisko opisuje obawy, nie proponuje brzmienia. Gmina uchwala akt, którego nie da się stosować bez dodatkowych interpretacji. Fundacja, stowarzyszenie albo wspólnota ma statut niespójny z ustawą, pod którą działa.

Sam tekst aktu wtedy nie wystarcza. Trzeba go przełożyć na decyzję: kto jest odpowiedzialny, co zmieniamy w dokumentacji, do kiedy, i czy jest jeszcze etap, na którym można złożyć uwagi.

Jeżeli szukacie kancelarii, która regulacje prowadzi przy okazji innej sprawy, na rynku jest ich wiele. My tę pracę bierzemy osobno. Od etapu projektu i od skutku dla działalności, nie od tytułu ustawy, który akurat jest w prasie.

Co obejmuje

Monitoring projektów

Śledzimy projekt od założeń, przez uzgodnienia i konsultacje, po prace rządowe i parlamentarne. Informację, że projekt wpłynął, da się znaleźć bez kancelarii. W zleceniu liczy się wniosek: czy nas dotyczy, od kiedy, co trzeba zmienić i czy termin konsultacji jeszcze trwa.

Analiza skutków regulacji

Projekt albo obowiązujący przepis oceniamy pod kątem zgodności z Konstytucją, prawem Unii i zasadami poprawnej legislacji oraz pod kątem tego, co robi z działalnością, z zadaniem publicznym albo z celem statutowym. Czasem wystarczy zmienić procedurę wewnętrzną. Czasem wskazujemy fragment, który warto zgłosić w konsultacjach, i opisujemy warianty, nie jeden ogólny zarzut. Zarząd potrzebuje wiedzieć, co jest do przyjęcia, a co wymaga korekty.

Uwagi do konsultacji

Tu najczęściej gubi się język. Firma opisuje problem tak, jak mówi o nim na zarządzie. Organ, który czyta uwagę, oczekuje wskazania przepisu, opisu konsekwencji i propozycji brzmienia. Bez propozycji brzmienia stanowisko trudno wnieść do tabeli uwag.

Przygotowujemy tekst, który klient może złożyć: konkretny artykuł, konkretny skutek, konkretna propozycja zapisu. Przełożenie języka działalności na język legislacyjny jest w tym zleceniu rzeczą podstawową.

Opinia

Uporządkowuje pytanie, zanim stanie się sporem albo decyzją podjętą w pośpiechu. Czy projekt jest zgodny z prawem. Jaki ma wpływ na działalność, na zadanie publiczne, na cel statutowy. Opinia nie zastępuje decyzji zarządu. Daje podstawę, żeby tę decyzję podjąć świadomie.

Wdrożenie przepisu

Ogłoszenie aktu nie kończy sprawy. Trzeba zmienić dokumentację, wyznaczyć osoby odpowiedzialne, przeszkolić tych, którzy mają stosować przepis, i ułożyć harmonogram na czas vacatio legis.

W naszej praktyce najczęściej nie brakuje świadomości, że trzeba się dostosować. Brakuje osoby i daty. Dlatego wdrożenie opisujemy z osobą odpowiedzialną po stronie klienta i z terminem, nie ogólnym zaleceniem.

Projekty ustaw rządowych i parlamentarnych

Nie ograniczamy się do aktów dla gmin ani do poprawiania cudzego tekstu. Przygotowujemy projekty ustaw rządowych i projekty ustaw parlamentarnych, projekty zmian do tych ustaw, projekty rozporządzeń oraz uzasadnienia. Piszemy też akty prawa miejscowego, statuty i regulaminy.

Spółka, izba albo samorząd, który chce zgłosić własną propozycję, potrzebuje brzmienia, nie opisu problemu. Gmina potrzebuje aktu, który da się stosować, nie tylko uchwalić. Spółka, stowarzyszenie, fundacja albo wspólnota potrzebuje statutu i regulaminu, które wytrzymają kontrolę i spór.

Przy korekcie cudzego projektu sprawdzamy spójność, poprawność legislacyjną i to, czy przepis da się wykonać.

Dla izby, związku, stowarzyszenia albo jednostki samorządu nie jest to ten sam produkt co opinia dla zarządu spółki. Potrzebne jest zaplecze do zabrania głosu, kiedy prawo jest jeszcze projektem, oraz akt, który po uchwaleniu da się wykonać bez kolejnej interpretacji.

Kontakt z administracją i parlamentem

Klienci pytają, czy da się jeszcze rozmawiać z tym, kto projekt prowadzi. Da się, w formach, które procedura przewiduje. Nie zaczyna się to od pytania, czy da się przepis zmienić. Zaczyna się od etapu.

Chodzi o założenia, uzgodnienia i konsultacje publiczne. O konsultacje społeczne, gdy projekt jest już w Sejmie i regulamin dopuszcza zgłoszenie uwag. O opiniowanie. O wysłuchanie publiczne, jeżeli klient zgłosił zainteresowanie pracami i został do udziału dopuszczony. O pismo do organu prowadzącego projekt.

W każdym z tych miejsc liczy się materiał: który artykuł, jaki skutek, jaka propozycja brzmienia i czy etap jeszcze pozwala ten materiał rozpatrzyć. Uwaga złożona po zamknięciu konsultacji zwykle nie wraca już do projektu.

W tym zakresie pomagamy. Przygotowujemy stanowisko, analizę skutków i projekt uwagi. Możemy wyjaśnić stanowisko prawne tam, gdzie procedura daje głos: w piśmie, w tabeli uwag, na wysłuchaniu, do którego klient został dopuszczony.

To samo dotyczy projektu, który klient chce wprowadzić w życie, a nie tylko uwagi do projektu już wniesionego. Samo napisanie ustawy niczego jeszcze nie uruchamia. Trzeba wiedzieć, w jakiej formie i na jakim etapie projekt może trafić do administracji albo do parlamentu.

Przy takich kontaktach pomagamy w przygotowaniu, nie w omijaniu procedury. Doradzamy, do którego organu pismo powinno być skierowane i co powinno zawierać, żeby dało się je rozpatrzyć. Przygotowujemy klienta do konsultacji, opiniowania, wysłuchania albo innego kontaktu, który procedura przewiduje. Możemy być przy wyjaśnieniu konstrukcji prawnej projektu, gdy klient występuje we własnym imieniu.

Podpowiadamy więc, jak projekt albo stanowisko wprowadzić w obieg urzędowy: jakim pismem, w jakim terminie, z jakim uzasadnieniem.

Dla izby albo samorządu jest tak samo. Stanowisko branżowe też powinno wskazywać artykuł, skutek i propozycję brzmienia. Inaczej organ dostaje opis stanowiska, z którym nie ma czego porównać.

Na co samo zlecenie nie wystarcza

Nie da się zagwarantować, że uwaga zostanie uwzględniona. Da się przygotować uwagę, którą da się rozpatrzyć, i złożyć ją na etapie, na którym brzmienie jeszcze żyje.

Nie da się też ocenić, czy firma jest adresatem przepisu, jeżeli nie wiadomo, co naprawdę robi. Opinia jest tak dobra, jak opis działalności, na którym stoi. PKD bywa punktem wyjścia. Nie zastępuje opisu usług, klientów i procesów.

Nie da się wreszcie wdrożyć w kilka dni obowiązku, którego wykonanie zajmuje miesiące, nawet jeżeli do złożenia wniosku zostało mniej. Termin wejścia w procedurę i termin wykonania obowiązku to dwa różne terminy. Firma, która złożyła wniosek i uznała sprawę za zamkniętą, często nie ma jeszcze systemu, którego ten wniosek dotyczy.

Od czego zacząć

Zwykle od jednego projektu albo jednego obowiązku, nie od programu na rok. Na pierwszej rozmowie wystarczają cztery pytania.

  1. Czy przepis albo projekt w ogóle nas dotyczy, na podstawie sektora, działalności i wielkości, nie na podstawie przeczucia.
  2. Na jakim jest etapie i czy da się jeszcze złożyć uwagi.
  3. Kto jest odpowiedzialny za wdrożenie, niezależnie od tego, czy uwagi zostaną uwzględnione.

Reszta jest już pracą nad sprawą: mapa tego, co ruszyć w umowie i w procedurze, stanowisko, jeżeli etap jeszcze na nie pozwala, a potem checklista i data. Stały monitoring dokłada się wtedy, gdy pierwszy temat ma osobę odpowiedzialną. Inaczej za kwartał wraca ten sam problem, tylko z innym tytułem ustawy.

W Kancelarii Prawnej Jackowski tak prowadzimy doradztwo regulacyjne. Monitoring, analiza, projekty ustaw rządowych i parlamentarnych, projekty zmian, uwagi składane przez klienta w procedurze, przygotowanie kontaktu z administracją i z parlamentem, korekta aktów, opinie, wdrożenie. Ustalamy, co powiedzieć, gdzie to złożyć, do kiedy, i co potem zmienić u siebie.

Jeżeli w tym tygodniu ktoś w firmie albo w urzędzie zapytał, czy projekt Was dotyczy, nie trzeba od razu zamawiać stałego nadzoru. Wystarczy ustalić, czy termin albo konsultacje w ogóle Was obejmują. Zakres usługi jest opisany na stronie usługi. Spotkanie można umówić bezpośrednio.

autor: Gabriel Jackowski

Share this post

KANCELARIA PRAWNA JACKOWSKI

Każdy problem ma rozwiązanie

Znać prawa nie znaczy trzymać się słów ustaw, lecz ich treści i mocy działania.